Traktujesz swój telefon jak fortecę. Aktualizujesz swój laptop codziennie. Nie pomijasz instalowania poprawek bezpieczeństwa. Jednak Twój samochód – dwutonowy komputer pędzący autostradą międzystanową – może mieć ogromną dziurę w swoim cyfrowym pancerzu. Ten, o który nigdy nie prosiłeś. Ten, który inni zainstalowali. I taki, który pozwala nieznajomym włamać się do Twojego samochodu za pomocą sygnału Bluetooth z pobliskiego parkingu.
To nie jest science-fiction. To się dzieje właśnie teraz.
Badacze bezpieczeństwa z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego (UCSD) zidentyfikowali krytyczną lukę w zabezpieczeniach KARR, urządzenia zabezpieczającego przed kradzieżą innej firmy. Szacują, że jest on zainstalowany w ponad 2 milionach pojazdów w całych Stanach Zjednoczonych. Większość właścicieli nawet nie wie o jego obecności. I przez długi czas nie podejrzewali, że ich samochody mogą zostać zablokowane, pozbawione kontroli lub skradzione.
Ukryte urządzenie w desce rozdzielczej
System KARR ma odstraszać złodziei samochodów. Jest podłączony do wrażliwych systemów samochodu: zapłonu, alarmu, oświetlenia, alarmu dźwiękowego. Jest zwykle instalowany przez dealerów w nowych samochodach, aby zapobiec stratom wynikającym z kradzieży z parkingów. Firmy ubezpieczeniowe lub zasady dealera czasami wymagają zainstalowania tego urządzenia.
Ale kiedy kupujesz samochód, dealer nie zawsze usuwa urządzenie. Nawet jeśli odmówisz dodatkowej opcji. Nawet jeśli nie ma tego w końcowej punktacji. Urządzenie pozostaje. Ukryty głęboko w desce rozdzielczej. Miga słabym niebieskim światłem. Czekanie.
Aaron Shulman, profesor informatyki na UCSD, który kierował badaniem, ujmuje to bez ogródek.
„Jest to system dodawany do pojazdów przez dealerów… ma poważną lukę, która pozwala każdemu uzyskać dostęp do dowolnego z tych pojazdów.”
Urządzenie miało sprawić, że Twój samochód będzie bezpieczniejszy. Zamiast tego zmienił Twój samochód w otwarty cel.
Jak hakerzy kontrolują Twój samochód
Luka wynika z pojedynczego, współdzielonego klucza uwierzytelniającego. Wszystkie urządzenia KARR korzystają z tego samego klucza. Oznacza to, że jeśli haker znajdzie go raz, będzie mógł kontrolować je wszystkie.
Badacze z UCSD odkryli ten klucz osadzony w kodzie oficjalnej aplikacji na smartfony KARR Security. Wykorzystując narzędzia inżynierii odwrotnej stworzyli własną aplikację. Odtworzyli protokół uwierzytelniania. I przetestowali to.
Wyniki były przerażające.
Klikając na ekran, haker może:
– Otwórz drzwi samochodu w zasięgu Bluetooth.
– Wyłącz alarm.
– Włącz reflektory i włącz klakson.
– Wyłącz zapłon, pozostawiając kierowcę bez środków transportu na poboczu drogi.
Stefan Savage, inny profesor UCSD, który nie był zaangażowany w to konkretne badanie, ale przyczynił się do rozwoju technik hakowania samochodów, nazwał to „prawdopodobnie najgorszym” zagrożeniem odkrytym do tej pory.
Dlaczego? Ponieważ producent samochodu nie może tego naprawić. Nie wiesz, że masz ten problem. Jesteś odcięty od łańcucha dostaw, który zainstalował wadliwe oprogramowanie. Dzięki temu włamywacze mają wszystko, czego potrzebują. Eliminuje to wszystkie korzyści właściciela.
Demonstracja „Chaosu”
ACRISure Protection Group, firma stojąca za systemem KARR, twierdzi, że ryzyko jest niskie. Twierdzą, że luka jest złożona i mało prawdopodobne, aby wystąpiła w rzeczywistych warunkach. Niedawno wypuścili aktualizację oprogramowania. Ale opracowanie zajęło 18 miesięcy. Naukowcy ostrzegali ich w styczniu ubiegłego roku. Łatka została opublikowana na kilka tygodni przed ważnymi konferencjami poświęconymi bezpieczeństwu. To nie jest „operacyjne”. To jest reaktywne.
Tymczasem ryzyko jest dość namacalne.
Naukowcy wykazali to w przypadku WIRED. Wykorzystali swoją niestandardową aplikację do namierzania samochodów za pomocą alarmów KARR. Pokazali, jak złodziej może otworzyć samochód na światłach. Pokazali jak sparaliżować zaparkowany samochód, aby nie odpalił. Wbudowali nawet w aplikację „przycisk chaosu”. Jednocześnie włączyła sygnały dźwiękowe i świetlne na kilku maszynach. Chaos. Na parkingu uniwersyteckim.
Hakerom nie udało się zdalnie uruchomić silnika. Ale mogli dostać się do środka. Po wejściu do środka za pomocą popularnego narzędzia do łamania zabezpieczeń dostępnego online można utworzyć klucz od zera. W ciągu kilku minut samochód znika. Zazwyczaj włamanie uruchamia alarm. Ale dzięki luce KARR alarm pozostaje cichy. Złodziej wchodzi do środka. Cichy.
Jak sprawdzić i zabezpieczyć swój samochód
Musisz sprawdzić swój samochód. Już teraz.
Spójrz na naklejkę na szybie po stronie kierowcy. Powie KARR. Czasami jest napisane „SWDS” (Southwest Dealer Services), spółka zależna ACRISure. Poszukaj pod deską rozdzielczą małego urządzenia z migającą lampką.
Jeśli go posiadasz, musisz zaktualizować oprogramowanie sprzętowe.
ACRISure twierdzi, że użytkownicy, którzy zainstalowali aplikację KARR Security, powinni zobaczyć powiadomienie. Jeśli nie masz aplikacji, pobierz ją (iOS lub Android). Podłącz go do urządzenia w samochodzie. Przejdź do sekcji „Usługa wsparcia”. Wybierz opcję Aktualizacja oprogramowania sprzętowego.
To nie jest trudne. Ale powinieneś wiedzieć o jego istnieniu.
I to jest problem. Połowa właścicieli nie zamówiła tego urządzenia. Nie wiedzą o istnieniu aplikacji. Nie wiedzą, że muszą sprawdzić okno. W południowej Kalifornii urządzenia te są powszechne. Dealerzy je uwielbiają. Jednak badacze odkryli systemy KARR w samochodach w całych Stanach Zjednoczonych. Nawet za granicą.
Dlaczego to jest ważne
Nishant Bhaskar, badacz z UCSD, po raz pierwszy zauważył te sygnały Bluetooth w 2018 r. Skanował fale radiowe w poszukiwaniu czytników kart (skimmerów) na stacjach benzynowych. Potem zobaczył ich na autostradzie. Setki z nich. Od różnych marek. Różne modele. Sprawdził je w bazie danych FCC. To były alarmy KARR.
Minęło sześć lat. Sześć lat sygnałów odbijających się od dróg, czekających, aż ktoś zrozumie, co oznaczają. Absolwent Jerry Yu w końcu ujawnił je w 2024 roku. Znalazł klucz główny. Hasło ogólne.
Łatwość dostępu stanowi zagrożenie. Inny badacz, Yibo Wei, wykorzystał bazę danych WiGLE – rejestr sygnałów radiowych pozyskiwany z crowdsourcingu – do oszacowania skali. Dwa miliony urządzeń. Liczba ta jest konserwatywna. Rzeczywisty skan pokazuje je wszędzie.
Podczas jednego z testów zespół jeździł po kampusie UCSD przez 20 minut. Znaleźli 97 podatnych na ataki maszyn. W małym promieniu. Za kilka minut.
Urządzenia te transmitują swoją lokalizację. Hakerzy mogą śledzić wzorce historyczne. Mogą zobaczyć, gdzie parkujesz. Gdzie mieszkasz? Jaka jest Twoja codzienna rutyna? To marzenie harcerza. Dla złodzieja jest to mapa drogowa.
Łatka nie wystarczy
Aktualizacja oprogramowania sprzętowego naprawia błąd uwierzytelniania. Zamyka tylne drzwi. Ale aktualizacja wymaga Twojego działania. Od Ciebie zależy, czy zauważysz naklejkę. Od Ciebie zależy pobranie aplikacji, której być może nawet nie musisz znać.
System został zaprojektowany z myślą o bezpieczeństwie. Nie powiodło się, ponieważ opierało się na wspólnym sekrecie w świecie urządzeń sieciowych. Pojedynczy punkt awarii. Obsługuje miliony pojazdów.
Shulman słusznie obawia się, że problem jest powszechny. Kiedy dealer instaluje coś domyślnie w każdym samochodzie, skala jest niewyobrażalna. Nie można polegać na producencie. Nie zrobił tego. Nie można polegać na dealerze. Najprawdopodobniej nie zadzwonią do ciebie.
Musisz chronić swój własny samochód.
Sprawdź okno. Znajdź swoje urządzenie. Zaktualizuj kod.
Ponieważ następnym razem, gdy zatrzymasz się na światłach, zaparkowasz w garażu lub będziesz siedzieć na podjeździe i czekać na podwózkę, ktoś z telefonem i połączeniem Bluetooth może być w zasięgu ręki po naciśnięciu przycisku.


























