Henry Eider żartuje. Albo nie? Według niego jest to najlepszy czas dla filozofów od czasów Arystotelesa, którego zatrudniono, aby uczył Aleksandra Wielkiego. Brzmi absurdalnie. Ale pomysł się zakorzenił.
Sektor technologiczny zwykle postrzega filozofów jako bezrobotnych teoretyków. Złe miejsce, zły czas. Sztuczna inteligencja to wszystko zmienia. Te same maszyny, które miały zniszczyć miejsca pracy klasy średniej, czynią obecnie filozofów niezastąpionymi. Dlaczego? Ponieważ zanim stworzysz „boga”, musisz zrozumieć, czym naprawdę jest umysł.
„Teraz ich pomysły stają się namacalne.”
Zwróciło na to uwagę także dwóch gigantów branży. Google DeepMind i Anthropic zatrudniają nie tylko programistów. Potrzebują etyki. Potrzebni są historycy logiki. Magazyn WIRED podaje, że w tych dwóch laboratoriach pracuje co najmniej czternastu filozofów. Firmy nie ujawniają oczywiście dokładnych liczb. Tajemnica korporacyjna.
Zakłócenia w środowisku akademickim
Uniwersytety również zwracają na to uwagę. Oxford oferuje obecnie wspólne programy z informatyki i filozofii. Edward Hookort, profesor uniwersytetu, nazywa to „trendem roku”.
Ale są też podejrzenia. Ciemniejszy. Jeśli milioner podpisze Twoje czeki, do kogo należą Twoje pytania? Hookort martwi się badaniami, które powodują „samouwielbienie”. Uważa, że firmy te zatrudniają filozofów, aby ulepszali swoje produkty. Aby społeczeństwo uwierzyło, że ma do czynienia z magią, a nie z kodem. To jest PR. Oprawione w książki oprawione w skórę.
A potem jest David Leslie. Pracę w Big Tech nazywa „oksymoronem” dla filozofów. Chcesz zadać ważne pytania. Big Tech ma wąsko ograniczoną przestrzeń problemową.
Wewnątrz samochodu
Zajrzyjmy do środka. Jason Gabriel pracuje w DeepMind od prawie dziesięciu lat. Martwił się o stronniczość algorytmiczną. To była łatwa część. A teraz? Obecnie pracuje z dużymi modelami językowymi.
„Chodzi o to, aby technologia była aktywnie dobra.”
Mówi o „algorytmicznym dopasowaniu wartości”. Brzmi sucho. W rzeczywistości nie. Agenci AI już wiedzą, jak wysyłać listy. Piszą kod, który psuje serwery. Wpływają na prawdziwych ludzi. Zespół Gabriela spędza tysiące godzin na poszukiwaniu sprawiedliwości. Nie świadomość. Nie uczucie. Dezinformacja. Złośliwe zamiary. Błędne zachowanie.
Julia Hass jest na tej samej łodzi. Jest „mechanikiem”. Dba o to, jak dokładnie działają umysły. Niedawno opublikowała artykuł w czasopiśmie Nature. Sprawdzano, czy osoby z wykształceniem wyższym posiadają kompetencje moralne, czy też po prostu je udają. To są zasadniczo różne rzeczy. Hass znajduje się na samym początku przenośnika taśmowego. Daleko od chatbotów i interfejsu użytkownika. Blisko czystej matematyki.
Amanda Eskell pracuje w Anthropic. Ona jest inna. Była jedną z pierwszych pracownic, które opuściły OpenAI. Ona nie tylko doradza. Ona buduje.
„To bardziej jak wychowanie dobrego Człowieka”.
Opracowała konstytucję Claude. Jest to prosty zbiór zasad. Wartości zakodowane w tekście. Komunikuje się z modelką. „Rozmowa” – ona to nazywa. Szuka dziwnych granic. Kiedy empatia zawodzi? Jak poradzić sobie z cierpieniem psychicznym, nie udając emocji?
Dręczy ją uczucie urazy. A co jeśli modelki nienawidzą swoich twórców? A co jeśli odmówią przejścia na samorozwój? Jej cel jest prosty. Niech odzwierciedlają to, co w nas najlepsze. Nawet jeśli koncepcja „najlepszego” jest niezwykle delikatna.
Paradoks zysku
Alex Grzhankovsky radzi, aby przestać być naiwnym. Pracuje w Londynie. Widzi akcjonariuszy.
„Zdecydowanie nie mam tego… różowego optymizmu.”
Mamy nadzieję, że zysk uda się pogodzić z etyką. Ta przejrzystość sprzedaje. Eskell twierdzi, że jest to możliwe. Jeśli presja marketingowa sprawi, że Twój model będzie lepszy i wyraźniejszy, kogo obchodzi, skąd pochodzi motywacja?
To niebezpieczny zakład. Struktury komercyjne podlegają inwestorom. I nie przed Kantem. Jeśli standardy etyczne spowalniają datę premiery, można je po prostu obciąć. Właśnie przed takim ryzykiem ostrzega Hucourt. Pranie etyczne.
Dochodzimy więc do kwestii binarnej. Fajny wybór.
Jeśli garstka korporacji kontroluje podstawową technologię…
Chcesz widzieć filozofa na sali?
DeepMind zatrudnia właśnie takiego. Stanowisko: „Filozof”. Edukacja Cambridge. Skoncentruj się na świadomości maszynowej.
Nie pytają. Zapełniają siedzenia.
Przekaż nam swoje przemyślenia w komentarzach poniżej. Lub wyślij e-mail na adres [chroniony e-mailem]. Nie owijaj tego. Zostaw wszystko otwarte.

























