Na skrzyżowaniu sztucznej inteligencji i politycznego trybalizmu pojawia się nowe zjawisko cyfrowe: pojawienie się **„dziewcząt MAGA” ** stworzonych przez sztuczną inteligencję.
Korzystając z zaawansowanych narzędzi sztucznej inteligencji, twórcy treści tworzą hiperrealistyczne, naładowane politycznie obrazy, których celem jest manipulowanie algorytmami mediów społecznościowych i kierowanie do określonych grup demograficznych. Ci „influencerzy” – często blond białe dziewczyny udające pielęgniarki lub osoby udzielające pierwszej pomocy – używają konserwatywnej retoryki, aby uzyskać ogromny zasięg i ogromne przychody z płatnych subskrypcji.
Anatomia oszustw cyfrowych
Ta strategia nie jest przypadkowa; jest to dokładnie obliczone. W przypadku twórców takich jak „Sam” (student medycyny z Indii szukający dodatkowego dochodu) proces zaczynał się od znalezienia dochodowej niszy. Odkrywszy, że konwencjonalne treści z gorącymi laskami mają trudności z konkurowaniem na rynku, zwrócił się do sztucznej inteligencji w celu przeprowadzenia badań rynkowych.
W rezultacie powstał gotowy plan działania:
– Wybór niszy: sztuczna inteligencja zasugerowała, że konserwatywni odbiorcy, zwłaszcza starsi mężczyźni w USA, mają wyższy poziom dochodu do dyspozycji i większą lojalność.
– Tworzenie postaci: Sam stworzył „Emily Hart”, pielęgniarkę wygenerowaną przez sztuczną inteligencję, która publikowała treści celebrujące Drugą Poprawkę, wartości chrześcijańskie i surową politykę imigracyjną.
– Użycie „bajtu wściekłości”: Treść została stworzona specjalnie w celu prowokacji. Publikując polaryzujące napisy, konta wywołały reakcje zarówno zwolenników (którzy je polubili), jak i przeciwników (którzy pisali gniewne komentarze). Z algorytmicznego punktu widzenia oba rodzaje działań są równie cenne, co pomaga w rozprzestrzenianiu się treści wirusowych.
Dlaczego nisza MAGA jest tak skuteczna
Eksperci podkreślają kilka powodów, dla których postacie AI znajdują tak podatny grunt na cyfrowej prawicy:
- Niedobory demograficzne: Podczas gdy kobiety z pokolenia Z są w przeważającej mierze liberalne, młode konserwatywne kobiety są względną rzadkością. Postać AI, która ucieleśnia „tradycyjne” wartości, staje się potężnym magnesem przyciągającym uwagę w tym ruchu.
- Czynnik „emocje ponad prawdą”: Valerie Wirtschafter, pracownica Brookings Institution, zauważa, że dla wielu abonentów fizyczna rzeczywistość danej osoby jest drugorzędna w stosunku do ideologii, którą reprezentuje. Dopóki postać potwierdza swój światopogląd, fakt, że jest „fałszywą sztuczną inteligencją”, ma mniejsze znaczenie niż uczucia, które przekazuje.
- Wzmocnienie algorytmiczne: Platformy społecznościowe dają pierwszeństwo treściom kontrowersyjnym. Im bardziej post prowokuje dyskusję, tym aktywniej jest promowany wśród nowych użytkowników, tworząc błędne koło widoczności.
Próżnia regulacyjna
Mimo że zasady platformy wymagające etykietowania treści generowanych przez sztuczną inteligencję, ich egzekwowanie pozostaje niespójne. To zaniedbanie umożliwiło rozkwit kilku głośnych fałszywych kont:
- Migracja na inne platformy: Podczas gdy w witrynach głównego nurtu, takich jak Instagram, obowiązują bardziej rygorystyczne zasady, twórcy często migrują swoje najbardziej wulgarne treści do konkurencyjnych witryn, takich jak Fanvue, które lepiej akceptują treści generowane przez sztuczną inteligencję.
- Pojawienie się „cyfrowych klonów”: konta takie jak „Jessica Foster” zyskały miliony obserwujących, udając personel wojskowy, by później zacząć zarabiać na „zdjęciach stóp” i innych niszowych treściach.
- Niebezpieczeństwa ekstremizmu: Rosną obawy, że tę samą logikę, która kieruje opisami tych „gorących lasek”, można zastosować do jeszcze bardziej radykalnych ideologii. Autorzy zauważają, że treści ekstremalne – w tym symbole nazistowskie – cieszą się wyjątkowo wysokim poziomem zaangażowania, co stanowi duże wyzwanie dla moderatorów platformy.
Wniosek
Wzrost liczby wpływowych polityków generowanych przez sztuczną inteligencję stanowi wyrafinowaną ewolucję oszustw internetowych. Mieszając zseksualizowane obrazy z polaryzującą tożsamością polityczną, twórcy z powodzeniem wykorzystują zarówno mechanizmy algorytmów sieci społecznościowych, jak i psychologiczną potrzebę ludzi ideologicznego potwierdzenia swojej słuszności.
Konkluzja jest następująca: W czasach, gdy zaangażowanie jest podstawową walutą, kwestia tego, czy charakter faktycznie istnieje, staje się coraz bardziej nieistotna dla modeli zysku napędzających gospodarkę cyfrową.

























